piątek, 3 października 2014

Prolog

                               
    Nareszcie wieczór... Jestem wykończony ciągłym byciem takim wspaniałym, ale cóż... ktoś musi.  Na tę myśl uśmiechnąłem się do siebie. Po chwili jednak uśmiech opuścił moją twarz. A może wcale nie jestem taki idealny? Może nie poradzę sobie z problemami, nie odnajdę w nowej sytuacji. Zacząłem nerwowo chodzić po pokoju i zadręczać się swoimi wątpliwościami. Co będzie jeżeli mnie nie zaakceptują? Co jeśli zostanę ofiarą i jakieś osiłki będą się nade mną znęcać?! Co jeśli zostanę wyrzutkiem, a inni będą wytykać mnie palcami?! Boję się, że mogę zostać odrzucony przez nową grupę, w końcu ciężko jest zrozumieć artystę. Nie chcę być skazany na 3 lata w samotności, każdy w końcu potrzebuje przyjaciół, miłości i wsparcia innych osób..  Łzy napłynęły mi do oczu. Nie zasługuję na taki los, jeśli moje obawy urzeczywistnią się, to cierpienie tak bardzo mnie przytłoczy, że nie będę w stanie znieść tego wszystkiego i odejdę z tego świata, pewnie nawet nikt nie zauważy, nikt nie uroni ani jednej łzy...
Podszedłem do lustra. Zobaczyłem swe załzawione oczy i już nie dałem rady. Rozpłakałem się... ze śmiechu. HAHAHAHAHAHHAHA, żartowałem, tak myślą tylko cioty. Kurde, byłbym świetnym aktorem, z resztą we wszystkim jestem świetny i do tego przystojny. Zacząłem wygłupiać się przed lustrem i przybierać różne pozy. O, a teraz na przywódcę gangu, czyli moja słynna bojowa postawa pod tytułem: idę cię zamrozić. Trzęście portkami cieniasy, your nightmare is coming. Muszę jeszcze obmyślić jak palić boskie zioło, żeby podstarzali psorzy, którzy myślą, że wyglądają jak z okładki Playgod dla kobiet, nic nie zauważyli. Ciężki może być też wybór szczęśliwca na którym przetestuję mój nowy zabójczy cios- smashfist. Hmm, jest jeszcze jedna kwestia- czy będą jakieś fajne dupy. W sumie to Artemida wyładniała. Z pryszczatego gnomka zmieniła się w niezła laskę, a to ostatnie zdjęcia, które dodała na godbooka... Mmmm... Sooo hot. Rozmarzony rzuciłem się z powrotem na gigantyczne wodne łóżko. Hmm muszę jak najszybciej stworzyć armię. Powinno pójść gładko sądzę, że już pierwszego dnia zaczną zgłaszać się do mnie ochotnicy, w końcu kto nie chciałby służyć komuś takiemu jak ja. Nagle usłyszałem jakieś grzmoty. Niech to szlag, ani chwili odpoczynku. Wściekły ruszyłem w stronę tarasu, aby zademonstrować światu swoje niezadowolenie. Ledwo postawiłem nogę na balkonie, a już oberwałem piorunem.. Tak, w czułe miejsce. Snując piękne plany na jutro zapomniałem o pewnych komplikacjach...


                                                                                                                                   /Green Liar



   
       No to, wypadałoby powiedzieć coś o sobie. Są dwie autorki bloga: Thunder Wolf i Green Liar. Tematu opowiadania sądzę, że już się domyśliliście :) Rozdziały będziemy starały się dodawać raz lub dwa w tygodniu, ale jeszcze musimy to przemyśleć. Kiedy obgadamy sprawę to damy znać w jakie dni możecie spodziewać się czegoś nowego :) Bardzo prosimy o komentarze, gdyż jest to nasz pierwszy blog i przyda się trochę motywacji. Mamy nadzieję, że wam się spodoba :D
  Soo, enjoy it! :D



    

 

     


  

2 komentarze: